Cześć kochane! Post który sie pisał przez prawie miesiąc wreszcie ma swoja premierę i został udostępniony Ciesze sie ponieważ dla mnie jest to wielki sukces że wreszcie to zrobiłam a dla was może to będzie motywacja i kopniak do działania. Jak wiecie schudłam ponad 12 kg. każda z was pyta jak to możliwe, jak to zrobiłaś co jadłaś, jak ćwiczyłaś. Naprawdę to nie żadna magia to zaparcie, determinacja i siła woli była dla mnie drogą do sukcesu. A jak ta droga wyglądała, postaram się wam pokrótce opowiedzieć :)
Kiedy doszłam w życiu do stanu kiedy nie mogłam na siebie patrzeć ani nie dopinałam się w żadne spodnie, poważnie się załamałam i zamiast wziąć dupę w swoje ręce jadłam jeszcze więcej i doszłam do wagi 75kg!
Postanowiłam sobie że od września zaczne intensywnie ćwiczyć i zrzucę zbęde kg tak tez zrobiłam.
Zaczełam chodzić na siłownie i całkowicie zmieniłam sposób odżywiania. Ze swojego jadłospisu wyeliminowałam wszystkie produkty zawierające mąkę czyli z bułkami, makaronami, pierogami, pizza musiałam się pożegnać co było dla mnie najtrudniejsze bo bardzo to lubie. Przestałam jeść produkty przetworzone, odrzuciłam słodycze i zaczełam jeść więcej węglowodanów, białka, warzyw i owoców oraz pic duuuużo wody.
Pierwsze 2 miesiące waga spadła tylko 3 kilo, słaby bilans ale nie poddawałam się. Zaczęłam jeszcze mocnej pracować, jeszcze bardziej przykładać się do tego co jem i w styczniu osiągnełam wage 68 kg co było dla mnie wielkim sukcesem, niestety organizm przyzwyczaił się do wysiłku jaki miałam i do tego co jadłam i nie chciał dalej spalać tłuszczu w prawdzie do połowy marca miałam już te 75kg ale nie było to ustabilizowane, raz więcej raz mniej. Zaostrzenie diety spowodowało że aktualnie waże 62,8!! Jaram sie tym bardzo bo widze szcześliwe zakończenie tej mojej przygody z odchudzaniem :)
Pytacie mnie co jem i czy nie jestem głodna.
Przez pierwsze 2 miesiące oswajałam sie z tym jedzeniem, było trudno, czasem oszukiwałam, byłam głodna ale z czasem organizm przyzwyczaił się do przyjmowania mniejszej ilości pokarmu i nie domagał się go więcej. Mój przykładowy jadłospis :
sniadanie : owsianka na wodzie z suszoną żurawiną
2 sniadanie: ryz w warzywami (max 1 woreczek) lub porcja owoców jabłko, banan, pomarańcza
obiad: jem dopiero po siłowni czyli około godziny 15.30-16.00, ważną rzeczą dziewczyny jest to żeby po każdych ćwiczeniach dostarczyć od organizmu w ciągu 30 min porcje białka, czemu w 30min? bo wtedy jest najbardziej przyswajalne! dlatego jem np. 3 jajka w koszulkach( ugotowane na wodzie) do tego robię sałatke, wszytko co mam dostępne pod ręką np. sałata lodowa pomidor kukurydza ogórek papryka czerwona cebula pestki dyni oliwa z oliwek
kolacja/podwieczorek: nie jem ponieważ po moim obiedzie jestem najedzona do godziny 19, ewentualnie gdy dopadnie mnie mały głód jem wtedy owoce bądź warzywa
PAMIĘTAJCIE!! przed każdym posiłkiem wypij szklankę wody niegazowanej!!
Mam nadzieje że wam pomogłam i chociaż odrobinę zmotywowałam. :)
BIERZ ŻYCIE W SWOJE RĘCE, walczcie do końca bo siła jest w Tobie <3
kilka motywujących zdjęć
DO DZIEŁA ROBACZKI
pamietajcie, bycie FIT jest sexi <3
jeżeli macie jakies pytania zapraszam
ask.fm/antuaneettezapraszam do lajkowania mojego
FACEBOOKA
śledź mnie na
INSTAGRAM